Esencja miejsca zamknięta w ekranie

Dani Karavan, izraelski artysta site-specific tworzy swoje prace z myślą o konkretniej przestrzeni, najczęściej wpisując je w krajobraz. Jak więc zamknąć jego monumentalne dzieła w małej galerii krakowskiego MCK? Z pomocą przychodzą ekrany.

Ekran pojawił się w sztuce już w latach 50’ XX wieku. Wolf Vostell użył monitora telewizyjnego w swojej instalacji z 1958 roku – Black Room Cycle. Dzieło odbiornika zawierało także druty telegraficzne czy wycinki z gazet dotyczące rosyjskiej i niemieckiej armii. Jednym z najpopularniejszych artystów – pionierów sztuki wideo był Nam June Paik, który w 1963 roku zaprezentował wystawę Exposition of Music – Electronic Television. W swoich instalacjach, takich jak Cello TV czy Sun in Your Head wykorzystywał emitujące ruchome obrazy odbiorniki TV, czyniąc ekrany (ich materialną postać) elementami dzieł sztuki. Monitory wyświetlały wówczas najczęściej projekcje znane z telewizji: fragmenty serwisów informacyjnych czy komercyjnych programów i stawały się komentarzem do wzrastającej siły mediów.

Stworzony w 1965 roku Sony CV Portpack pozwolił artystom samodzielnie realizować filmy wideo. Dzięki temu wynalazkowi multimedia wkroczyły do galerii sztuki nie tylko jako elementy instalacji, ale również jako taśmy – autonomiczne obiekty nadające się do wielokrotnego odtwarzania i posiadające walory zbliżające go do dzieła artystycznego.

W latach 60. XX wieku rozwinęły się już wszystkie trzy obecnie wyróżniane rodzaje sztuki z wykorzystaniem ekranów: wideo, wideo instalacje oraz wideo performance. Wideo to zapis elektroniczny, o wysokim „współczynniku niematerialności”, który może być odtwarzany nawet w wielu miejscach naraz. Wideo instalacja łączy się z fizyczną obecnością medium: monitora, ekranu, odbiornika – konkretne dzieło jest unikalne, jednak zazwyczaj nie związane z danym miejscem przedstawienia na dłużej. W wideo performance natomiast artysta prezentuje się publiczności w jednorazowej, efemerycznej formie, w której przetwarza koncept artystyczny w zjawisko postrzegalne dla widzów.

Kuratorom wystawy Makom. Dani Karavan. Esencja miejsca w Międzynarodowym Centrum Kultury udało się połączyć  te trzy rodzaje sztuki wideo. Mamy tu fragmenty prac Karavana wraz dopełniającymi je filmami emitowanymi na ekranach tworzą wyjątkowe, stworzone specjalnie na potrzeby galerii, instalacje. Są też filmy dokumentalne dotyczące konkretnych dzieł artysty oraz zapisy ich tworzenia będące pewnego rodzaju performance’ami. MCK stworzył wystawę, w której każda z sal prezentujących sztukę site-specific sama staje się sztuką site-specific.

Dani Karavan wykorzystując ukształtowanie terenu czy architekturę przestrzeni tworzy swoje dzieła nie tylko z metalu, szkła czy betonu, ale również z kamieni, wody, a nawet wiatru i śpiewu ptaków. Piasek, jeden z pierwszych materiałów, w których „rzeźbił” artysta jest bohaterem pierwszej sali MCK. Instalacja stworzona w krakowskiej galerii przez samego Karavana uzupełniona jest filmowym zapisem procesu tworzenia podobnego dzieła wiele lat wcześniej na jednej z plaż. Dzięki ekranowi w galerii obserwujemy więc nie tylko efekt końcowy, ale również mamy szansę zobaczyć jak artysta  nadaje formę tej ulotnej materii: rysując okręgi na piasku czy chodząc po nim bosymi stopami.

Dani_Karavan_towrzy_rzexbe_w_Galerii_MCK_07

Pasaże – pomnik Waltera Benjamina w Portbou z początku lat 90’ pojawia się w kolejnej sali MCK. „Pasaż”, stworzony przez Karavana wiedzie w katalońskiej miejscowości, położony jest na zboczu góry i wiedzie wzrok obserwujących prosto do rozbijających się o skały morskich fal. Do galerii, dzieło upamiętniające prawdopodobnie samobójczą śmierć Benjamina, zostało przeniesione w postaci małej makiety. Aby jednak oddać niepokój i poczucie nieuchronności towarzyszące odbiorowi oryginału, zdecydowano się na wykorzystanie prezentacji multimedialnej przedstawiającej morską pianę wieńczącą dzieło Karavana. Szum fal, ciemne ściany pomieszczenia, makieta budowli oraz ruchomy obraz sprawiły, że tak jak rzeźby artysty zawłaszczają całą przestrzeń, tak i ich przedstawienie w MCK stało się nowym dziełem sztuki site-specific.

Jedna z sal poświęcona została Tadeuszowi Kantorowi. Tu również wykorzystano materiał filmowy wchodzący w interakcję ze, stworzoną specjalnie na potrzeby wystawy Makom, instalacją. Minimalistyczne przedstawienie „Umarłej klasy” za pomocą przeciętego pulpitu szkolnego i konturów na podłodze uzupełnia emitowany na ekranie zapis spektaklu. Kantor, który nigdy już tu nie powróci, powraca jednak do Krakowa w hommage złożonym artyście przez jego izraelskiego przyjaciela.

W ostatniej już sali na wielkich ekranach możemy podziwiać realizacje izraelskiego artysty z Francji (Axe Majeur w Cergy, esplanada Charles de Gaulle w Nanterre) czy Japonii (m.in. Murou, Sapporo). Nie, oczywiście, że ekrany nie zastąpią realnego obcowania ze sztuką Karavana. W końcu tworzona jest z myślą o konkretnym miejscu i to w nim można ją w pełni poczuć. Instalacje umieszczone w MCK zachęcają nas do tego byśmy ruszyli w świat śladami dzieł Karavana. A kończący wystawę spis najważniejszych prac, pomaga tę podróż zaplanować.

Wykorzystane zdjęcia pochodzą z materiałów prasowych MCK.

Dodaj komentarz